Złożony świat opisany lekkimi słowami – recenzja książki „Dusza ciemności i światła”

Autor zabiera swoich czytelników w podróż do Derre. Strona po stronie dowiadujemy się, że jest to miejsce, w którym mieszkają ludzie oraz elfy – i inne magiczne stworzenia. Skoro wszyscy żyją tam razem to na pewno muszą się świetnie ze sobą dogadywać i wieść prawdziwie spokojne życie? Można by było pomyśleć. Jednak jak się okazuje w literaturze i w życiu, pozory mogą mylić, a czytelnik może ulegać swoim wątpliwościom oraz iluzjom.

Dla Huberta Oleksaka jest to debiut literacki. Każdy może doszukiwać się w świetnie znanych tytułach różnych inspiracji, jakie mogły mieć wpływ na autora “Duszy ciemności i światła”. Podjęty zostaje motyw, który w literaturze oraz filmie, jest całkiem znany. Starcie sił dobra ze złem – Świat Świętych kontra demony.

Dla wszystkich fanów gatunku na pewno spodoba się prezentowany przekrój społeczności. Autor pokusił się o przedstawienie tego, w jaki sposób kształtują się poszczególne warstwy i dokonał ich wnikliwej charakterystyki. Oczywiście w Derre znajdziesz zupełnie inne grupy społeczne niż w rzeczywistości” ludzie, elfy, demony, wojownicy i magowie. Pomimo tego, że warstwy społeczne są zdecydowanie inne niż te znane z życia codziennego, jednak można znaleźć pomiędzy nimi wyraźne konotacje pozwalające na wysunięcie pewnych wniosków na temat konstrukcji życia społecznego, równości i różnic w przywilejach.

Fantastyczny świat jest dobrze przedstawiony dla czytelnika, ponieważ autor stosuje dużo opisów. Jednak nie robi tego z premedytacją serwując przydługie charakterystyki, które opóźniały by akcję utworu. Pojawiają się od czasu do czasu w odpowiednich długościach. Dzięki temu w “Dusze ciemności i światła” nie powinieneś spotkać się z nudnymi tasiemcami opisującymi świat przedstawiony. Hubert Oleksak pisze w taki sposób, że po prostu chce się czytać – nie czujesz przez to zmęczenia i/lub znudzenia.

Co z bohaterami? Są oni przede wszystkim bardzo różni, a co za tym idzie, czytelnik spotykamy się tutaj z grą charakterów. To zabieg, który jest stosunkowo często stosowany w fantastyce. Skutek jest bardzo prosty – czytelnik szuka pośród postaci samego siebie. Odpowiada sobie na pytania o to, do kogo mu najbliżej i dlaczego. To wspaniały zabieg psychologiczny, który jeszcze bardziej integruje czytelnika ze światem w książce.

Czy książkę warto przeczytać? Czy to udany debiut literacki? Oczywiście są to standardowe pytania, które mogą pojawić się w głowie każdego czytelnika podczas lektury. “Dusze ciemności i światła” to propozycja, którą na pewno warto rozważyć. Czytelnik spotyka się tutaj z rozbudowanym światem przedstawionym, o którym autor pisze bardzo przyjemnie – aż po prostu chce się czytać dla samego czytania.

Dyskusja